Piec kaflowy w kuchni
Na przełomie XX i XXI wieku można było zauważyć wzmożone zainteresowanie tradycyjnymi sposobami ocieplania mieszkania. Do łask wróciły kominki i piece. Te ostatnie największym zainteresowaniem cieszą się w kuchni, która dawniej obowiązkowo musiała posiadać piec. Na nich gotowało się i piekło potrawy, służyły także ociepleniu pomieszczenia. Każda szanująca się wiejska gospodyni musiała posiadać własny piec, na którym niczym wiejska czarownica warzyła strawę. Wokół urządzenia wisiały zioła, a gdy nie gotowano, suszono na nim dania przechowywane na zimę, jak mięso, owoce i warzywa, produkty runa leśnego. Kuchenne piece nie były nadmiernie ozdobne, jak te pokojowe, ale czasem posiadały interesujące kafle i zdobienia. Często nad nimi znajdowała się osobna półka, na której stawiano potrawy, by się za szybko nie wyziębiły i można je było zjeść w każdej chwili. Taki piec miał swoje wady, np. trzeba było do niego często dokładać opału i dbać o czystość, bo miał tendencje do przenoszenia zanieczyszczeń poza swoje terytorium, ale każda rezolutna gospodyni potrafiła zadbać o czystość w swojej kuchni, a jeśli nie – posiadała odpowiednich pracowników, którzy się tym zajmowali. Piece w kuchni sprawiały, że stale było tu ciepło – stale też doglądano potraw, które w zależności od ilości członków rodziny przygotowywane były w mniejszej lub większej ilości. Ponadto ciepło w pomieszczeniach kuchennych sprawiało, że tu najchętniej przebywały dzieci, a często również schodziła sama pani lub pan domu. Obecnie piece powoli wracają do łask – uważa się, że ich wygląd nobilituje kuchnię i nadaje jej poważny ton. Być może już niedługo staną się jeszcze powszechniejsze.