Ogrzewanie farelką

Każda matka wie, że małe dziecko potrzebuje odpowiedniej temperatury otoczenia. Nie należy ciągle stosować jej zbyt wysokiej, by nie doprowadzić do przegrzania oraz by przyzwyczajać od małego do zwykłej ciepłoty pomieszczenia. Jednak w pomieszczeniu, w którym dziecko jest kąpane, zwłaszcza gdy jest to noworodek, temperatura musi być wyższa. Podczas kontaktu z wodą młody organizm szybko może się spocić, a o przewianie łatwo. Do tego dochodzi brak jakiejkolwiek ochrony, którą dawało ubranko, i kontakt z wodą. Po umyciu mokre dziecko jest jeszcze bardziej podatne na schłodzenie, dlatego należy je szybko ubrać. Dawniej ogrzanie łazienki było problematyczne – sporo grzejników zapowietrzało się, brakowało również termoregulacji. Zazwyczaj wykorzystywano tak zwane farelki, które w szybki sposób dogrzewały pomieszczenie. Ich wadą była ilość pobieranego prądu, dlatego dobrze, jeśli łazienka była mała i szybko się nagrzewała. Dziś rzadko kto pamięta tę nazwę, mówi się raczej o przenośnych grzejnikach, w które farelka ewoluowała. Jej kształt wysmuklił się, również wizualnie stała się atrakcyjniejsza i bezpieczniejsza. Specjalna obudowa, wybór koloru, szybkość nagrzewania i możliwość przenoszenia z miejsca na miejsce to jedne z wielu zalet dawnej farelki, dlatego nadal cieszą się zainteresowaniem. Zabiera się je wszędzie tam, gdzie brakuje ogrzewania, a trzeba szybko ocieplić pomieszczenie, a więc zazwyczaj na wczasy poza sezonem. Używa jej się także w domach, które posiadają kominki – po zbyt długim nieużytkowaniu zanim wytworzy się ciepło trzeba trochę czekać, podczas gdy przenośny grzejnik szybko załatwi problem.