Ciepło zimą

Trudno we współczesnym świecie wyobrazić sobie brak ogrzewania zimą, a przecież zdarzają się awarie, które uniemożliwiają dotarcie ciepła do mieszkań. Polska nie należy do krajów, w których zima jest łagodną porą roku. Często już w listopadzie kończy się jesień i zaczyna padać śnieg, co utrzymuje się do marca, a nawet kwietnia. Bywa, że mieszkania ogrzewa się też we wrześniu i październiku, a także sporadycznie w maju. Niezapewnienie sobie sposobu pozyskiwania ciepła może zakończyć się katastrofą, ale raczej nie zdarzają się takie przypadki. Ciepło zimą umożliwia normalne funkcjonowanie. Jest również czymś wyjątkowo przyjemnym, zwłaszcza gdy pada śnieg za oknem, a mróz maluje kwiaty na szybach. Wyciąga się wtedy wszystkie koce i narzuty, by znajdowały się na wszelki wypadek obok. Nie zawsze przykrywanie się kocem oznaczać musi odczuwanie zimna, to po prostu gest, który sprawia przyjemność. Kominek i kaloryfery mogą grzać, a jednak siedzenie w fortelu spowitym w koc czy gruby szlafrok jest nieodłącznym sposobem na przeżycie zimy, prawdziwy triumf nad nią. Kołdra staje się prawdziwym atrybutem w walce z możliwością pojawienia się zimna. Możliwością, niekoniecznie faktem. I chociaż w pokoju jest ciepło, często zasypia się pod dodatkowym kocem. Trudno byłoby wyobrazić sobie taką sytuację latem, kiedy to raczej sypia się pod prześcieradłem niż kołdrą. Z kolei zimą zakopywanie się w kołdrach i pierzynach sprawia prawdziwą, wewnętrzną radość. Dlatego zima mimo swoich wad – chłodu, chorób i małej ilości słońca – również ma swoje przyjemne elementy, na które czeka się cały rok.